środa, 25 lutego 2009

Wpis 2


Cześć, to znów ja - Stefan :)
Korzystając z nieobecności moich zwariowanych właścicieli postanowiłem napisać parę słów. Który jest dzisiaj? Sprawdzę.
25.II. No tak - i wszystko jasne. Real-Liverpool. Ależ ja nie o tym chciałem pisać! ZIMA. Mam już dosyć tego słowa. Wszędzie tylko słyszę zima, zimno, zima, zimno. Futro mokre, łapy szare, brzuch w błocie - fuj! I tak czekam na WIOSNĘ :)) Pierwsze spływy, słońce, las, wszystko się zazieleni... Oj, rozmarzyłem się:) Ale to już niedługo!!! Dobra, lecę, bo mecz trwa. Odezwę się niebawem. Tymczasem, borem, lasem :)

sobota, 7 lutego 2009

Wpis 1





Słuchajcie... udało się. W końcu ich uprosiłem i zgodzili się. Teraz korzystam z chwili wolnego (wyszli gdzieś... chcieli mnie zabrać, ale zatrząsłem się, przysymulowałem i mnie zostawili - cała chata moja). Chwilka... muszę iść obszczekać jednego sąsiada... ... już ... nie lubię gościa i tyle. Nie wiem czemu... Dobra - spływy. Ogólnie fajna sprawa - POLECAM. Wkładają mnie do beczki i tyle. A to coś podjem, a to się wykąpię, a to rozmarzę... Byłem słuchajcie na prawie wszystkich. Najfajniej jest jak są dzieci, duużo dzieci, bo dają mi najwięcej jedzenia. Wogóle to oni coś są dziwni - zawsze jest ŻUREK - ale oni słuchajcie kłócą się kto ma go zrobić, a jak się nie mogą dogadać, to każdy robi swój i są zawody. NIEE no jak dla mnie przesada mała.

piątek, 6 lutego 2009

Spływ 3 Marzenin - Grabia: MAPA




Info
Czas: 6 h.
Dystans: 8 km
Trudność: 5

Spływ 3 Marzenin - Grabia

Wczesny poranek. Ostatnie spojrzenie na warunki pogodowe i ruszamy. Tym razem 5 osób, oczywiście nie zapominamy o Stefanie. Trasa zaplanowana, kanapki, gorąca kawa, kiełbasa na ognisko zabrana. Zaczynamy przygodę. Marzenin, rzeka raczej wąska i płytka, nurt nie za szybki. Czas zacząć przygodę w nawet ciepłej wodzie. Pierwsze kilometry nie stanowią większego wyzwania chociaż poznaliśmy osobiście kilka pająków i miłych wędkarzy - dalej było tylko ciekawej. Przyroda zaskakuje, a to przewrócone drzewa przez bobry, a to zatory z gałęzi, mosty kolejowe... Nasz Stefan wszystko znosi dzielnie mimo przypadkowej kąpieli. Wszyscy wypatrujemy bezpiecznego miejsca do rozpalenia ogniska i przystąpienia do kolejnej części wyprawy, czyli posiłku na ciepło. Szczęście nam sprzyja i po niedługim czasie jest polana... wszyscy aż krzyknęli z zachwytu (Stefan jako wielbiciel kiełbasy oczywiście zaszczekał). Po zasłużonym posiłku zabieramy się do dalszego płynięcia w nieznane... i tu się zaczęło, po paru kilometrach mamy przenioskę na progu wodnym po starym młynie, komary tryumfują - takiego obiadu dawno nie miały. Po 6 godzinach i pokonaniu (oczywiście zwycięsko :-) wszelkich przeszkód kończymy spływ we wsi Grabia. Mimo zmęczenia już myślimy o kolejnym spływie CDN... Mapa. Galeria.

Prezentujemy Stefana!

No cóż. W końcu postanowiliśmy ujawnić kilka szczegółów o niewielkich rozmiarów futrzaku o imieniu Stefan. Przemknął się tu i ówdzie na kilku zdjęciach i pewnie zastanawiacie się kim jest. Więc jest kundlem w randze kapitana (nie nie... nie w spoczynku lecz czynnie), i takoż się zowie. Zanim oddamy mu głos - tak, nalegał od zawsze, żeby oddać mu małą rubrykę, by mógł komentować to i owo - musimy przyznać, że bez niego spływy nie odbywałyby się: bez jego doświadczenia, refleksu, odwagi, WIEDZY, szacunku załogi spływy nie byłyby możliwe.

Spływ 2 Jeziorko - Sieradz

Ruszamy równie małą grupą co ostatnio, dwie łodzie. Spodziewamy się spokojnej przeprawy, ale niepokój pozostaje. Rzeka od strony koryta okazuje się zawsze inną rzeką niż ta, którą znamy od zawsze. Startujemy w Jeziorku i za chwilę wpadamy Widawką do Warty. Zaskoczenie. Warta jest dwa razy szersza. I tak już do końca czyli do mostu pieszego w Sieradzu. Spodziewaliśmy się więcej przygód po spływie pierwszym: ostrych zakrętów, przewężeń, przeniosek... jeszcze nie wiedzieliśmy, że takie rzeczy są na Grabi. Nie wiedzieliśmy też, że odcinek Jeziorko - Sieradz będzie trasą, którą regularnie pływać będzie 30 osób w upalne lato podczas jednego spływu i wszyscy będą wyczerpani. Jak i my po tym spływie. Mapa. Galeria.

czwartek, 5 lutego 2009

Spływ 2 Jeziorko - Sieradz: MAPA

Trasa łatwa. Zaczynamy w Jeziorku, za chwilę wpadamy z Widawki do Warty, no a potem już autostrada. Trasa dobra dla dużych grup, które lubią łączyć łodzi w barki i tak swobodnie spływać leniwym nurtem w dół w upalne dni. Dużo otwartych przestrzeni. Koniec za mostem pieszym w Sieradzu. Galeria 1. Galeria 2.



Info
Czas: 7h
Dystans: 15km
Trudność: 1/5

środa, 4 lutego 2009

Spływ 1 Górki Grabiańskie - Jeziorko: MAPA

Na mapie zaznaczone są punkty start i koniec trasy. Do miejsca wodowania jest ok 18 km z centrum Zduńskiej Woli (ok. 30 min.). Na trasie występuje jedno niebezpieczne miejsce - stary most w Ligocie - pod którym nie należy przepływać, stąd jedno przeniesienie łodzi górą.



Info
Czas: 5h
Dystans: 9,5km
Trudność: 4/5