Cześć, to znów ja - Stefan :)
Korzystając z nieobecności moich zwariowanych właścicieli postanowiłem napisać parę słów. Który jest dzisiaj? Sprawdzę.
25.II. No tak - i wszystko jasne. Real-Liverpool. Ależ ja nie o tym chciałem pisać! ZIMA. Mam już dosyć tego słowa. Wszędzie tylko słyszę zima, zimno, zima, zimno. Futro mokre, łapy szare, brzuch w błocie - fuj! I tak czekam na WIOSNĘ :)) Pierwsze spływy, słońce, las, wszystko się zazieleni... Oj, rozmarzyłem się:) Ale to już niedługo!!! Dobra, lecę, bo mecz trwa. Odezwę się niebawem. Tymczasem, borem, lasem :)


