Kolejny spływ, tym razem badamy rzekę Widawkę od Chociwia do Górek Grabiańskich. Rozładowanie sprzętu, przygotowanie ekwipunku i w drogę – coś nam podpowiada, że ten odcinek rzeki może być pełen niespodzianek... i sprawdziło się w 100%. Z początku niewinnie i łagodnie: zieleń, ptaszki i kilka wywrotek, które wyrywają nas z letargu. Obecne z nami dzieciaki - mimo strachu, który początkowo ma wielkie oczy - czują się pewniej i dokazują do woli pod bacznym okiem rodziców. Po upłynięciu kilku kilometrów mamy kolejną niespodziankę: młyn w całej okazałości i znów przenioski, kąpiele, nie obyło się bez posiłku, gorący żurek stawia na nogi.
Po całych tarapatach związanych z trudami spływu … myślimy o kolejnym…
Mapa.
Galeria.